Teraz chwile oderwę się od tematów modowych.
Wiele z nas chodzi, lub chodziło do szkoły..gimnazjum..liceum..
Wielu zastanawiało się dlaczego musimy chodzić do szkoły... i ja też..
Im więcej się uczę tym uświadamiam sobie, że prawie nic nie wiem...
Kiedyś sama tłumaczyłam sobie różne zjawiska..stutuacje...a dziś.....
-znam wszystkie odpowiedzi..
Jednak nie dostaje tylko odpowiedzi na dane pytanie ale dowiaduje się..o zupełnie innych rzeczach..
Z małego pytania robi się coraz więcej pytań..
Ktoś może zapytać: -po co się uczyć, skoro i tak nie dowiemy się wszystkiego?
Nie znam na to pytanie odpowiedzi...
Ale mogę zadać inne pytania:
- Jak wykorzystaliśmy by ten wolny czas?..
- Ilu przyjaciół poznaliśmy w szkole?
- Jakich cech nauczyła nas szkoła? Odpowiedzialności? Rozważności? Szacunku?
- Nauczyła nas jak sobie radzić w trudnych sytuacjach?
- Nauczyła szacunku do dorosłych?
- Czy jeżeli ktoś się dobrze uczył, nie był dumny z paska na świadectwie?
- Jak zdali maturę nie mieli satysfakcji?
- Nie dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy?
Może czasem zdaje nam się, że szkoła powinna zniknąć.. i nadal będziemy tak uważać.
Zdajemy sobie sprawę, ze jest ona potrzebna...itp..
Ale nie chce nam się "marnować" czasu na naukę..
Jesteśmy jeszcze dziećmi, jesteśmy nastolatkami, jesteśmy dorastającą młodzieżą, jesteśmy pełnoletni, jesteśmy studentami...
Ale kiedyś bedziemy absolwentami..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz